Przekonania

Poprzedni system polityczny, Peerelem zwany, nijak mi nie odpowiadał; był jak zły sen, chciaż można się było doszukać pojedynczych pozytywnych zjawisk. W PRL byłem oportunistą i nonkonformistą, co oczywiście implikowało problemami. Rzecz ciekawa, ale obecna rzeczywsitość też nie jest krainą moch marzeń. Wiele współczesnych zjawisk jest kompletnie skrzywionym snem wariata.Tymczasem wbrew powszechnemu trendowi, co zresztą zawsze lubiłem robić, na przekór modzie i absurdalnej realności ostatnią pociechą bywa osobista wizja dobrego i nieskończonego Pana Boga.

Przodkowie

Dziadek ze strony ojca, Franciszek, był obywatelem Austro-Węgier; urodził się pod Tatrami, w mieście Poprad. Po zakończeniu Pierwszej Wojny Światowej i rozpadzie cesarstwa - jako oficer austriacki podjął działania wojskowe i polityczne na rzecz przyłączenia Spiszu do odradzającej się Rzeczypospolitej. W latach 20. i 30. pracował w Ministerstwie Skarbu i Głównym Urzędzie Ceł. Wtedy i w czasie Drugiej Wojny Światowej pracował dla kontrwywiadu (słynnej Dwójki) w stopniu majora, pomagając m.i. Wodzowi Naczelnemu Sił Zbrojnych RP Edwardowi Rydzowi Śmigłemu, którego ukrywał w swoim mieszkaniu w Budapeszcie. Dziadek ze strony matki, Antoni Rogowski, był legionistą Piłsudskiego, żołnierzem wojny polsko-bolszewickiej, a w czasie pokoju jako inżynier i prywatny przedsiębiorca budował w Krakowie mosty. Kolekcjonował malarstwo naszych mistrzów; w jego zbiorach był Matejko, Kossak, Wyczółkowski, Fałat, Podkowiński i Makowski. Różne burze sprawiły, że kolekcji już nie ma. Jego syn Zbigniew był znanym dziennikarzem kulturalnym. W czasie okupacji niemieckiej Rodzina Rogowskich w swojej krakowskiej kamienicy ukrywała Żydów. W roku 1947 mieszkał tam Mieczysław Dąbrowski - sekretarz premiera rządu RP na uchodźstwie Stanisława Mikołajczyka. Za tą pomoc Rogowskim przyszło drogo zapłacić, zostali bowiem uwięzieni przez Urząd Bezpieczeństwa, a potem maltretowani rękami kata Różańskiego w piwnicach aresztu bezpieki przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Rogowscy to stara polska rodzina; pierwsze wzmianki o szlachcie używającej tego nazwiska pochodzą z XII w., a bardziej konkretnie z okolic roku 1140, kiedy to Bolesław Krzywousty nadał swemu rycerzowi miejscowość zwaną Rogów. Większość źródeł mówi jednak o wieku XIII. Antoni pochodził z linii krakowsko-bocheńskiej. Istnieją też poszlaki na pokrewieństwo ze Stanisławem Wyspiańskim, autorem wielkiego - w tajemniczy sposób dla mnie osobiście - Wesela, poprzez jego matkę Marię Rogowską z Bochnii.

Zainteresowania

Interesuje mnie prawie wszystko, co ma wydźwięk pozytywny: sztuki wyzwolone we wszelkiej postaci, odkrycia naukowe, zaawansowana technika, nowa informatyka, daleka platoniczna egzotyka, historia świata, kultury, religie, ludzie i ich obyczaje, kino, muzyka, fotografia, ekonomia... i wiele, wiele innych dziedzin naszego życia. Nikogo i niczego bezkrytycznie nie popieram. Nie jestem niewolnikiem żadnej idei. Cenię ludzi mądrych, otwartych, prawych, dowcipnych. Debiutowałem na łamach Gazety Wyborczej (1996). Obecnie pisuję do Śląska. Jestem inżynierem - absolwentem wydziału Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej. Poniżej lista niektórych moich zajęć zawodowych:

dziennikarz

nauczyciel

administrator systemu

programista

biegły sądowy

agent ubezpieczeniowy

logistyk/zaopatrzeniowiec

handlowiec

monter samochodów/terminator w warsztacie samochodowym

goniec w redakcji

Dorobek

W 2003 roku wspólnie ze studentami zgłosiłem projekt głębokiej reformy Sejmu. Byłem wtedy członkiem Unii Wolności. Historia 4 lat pokazała, że projekt był dobry. Obecnie próbuje go zrealizować PO. Szkoda, że ówczesna śmietana polityczna (marszałek Sejmu RP Marek Borowski) nie potrafiła wyjść poza własne, przykrótkie interesy, bowiem można było zaoszczędzić naszemu krajowi międzynarodowego pośmiewiska i absurdalnego upokorzenia. Członkostwo w UW pomogło mi jednak osiągnąć kilka mniej znaczących sukcesów. Wcześniej, w roku 2001, opracowałem - na miarę dostępnej wtedy wiedzy - radykalny plan pokojowy dla Palestyńczyków i Izraelczyków, rozsyłając go kilku znaczącym dostojnikom tego świata. Efekt jest znany :(